Dom przy cmentarzu, T.I cz. 3 (Le Fanu Joseph Sheridan)
Strona 14
że ciotka Rebeka wyślizguje mu się spomiędzy palców, więc zapragnął pochwycić za kark owego samolubnego starego zarozumialca Dangerfielda i utopić go w rzece. Lecz mimo swego obecnego nastroju wiedział, że może nadeszła jedyna sposobność zabłyśnięcia i wyróżnienia się w owej chwili uprzejmością, dowcipem, wdziękiem i wytwornością; więc choć była to ciężka wspinaczka pod górę, Cluffe podjął ów nieprzeciętny trud.
Gdy błysk okularów pana Dangerfielda przeniknął przez tłum ku postaci doktora Sturka, który prócz muzyki myślał jeszcze o wielu innych rzeczach, nasz wędkarz podszedł do owego wszechstronnego geniusza i zagadnął go. Pani Sturk poczuła, że ramię doktora, na którym się wspierała, przez chwilę drżało lekko — co jej zdaniem było oznaką, jak to nazywała, „zrywu" w tej twardej, umięśnionej kończynie — i usłyszała głos Dangerfielda ponad jego ramieniem. Wkrótce lekarz i wielki wezyr pogrążyli się w rozmowie; Sturk rozpogodził się i ożywił, przybrał ważną minę, mowa jego stała się potoczysta i przejmująca, a spojrzenie bystre. Pozostawiając żonę jej własnej przemyślności, w towarzystwie panny służebnej i dzieci, przeszedł na drugą stronę ulicy, gdzie Nutter, spoglądający ponuro i w milczeniu, ujrzał tych gentlemenów, jak wskazywali palcem i laską domostwa Dicka Fishera i Toma Treshama oraz dom „Pod Łososiem", przy czym pilnie przyglądali się owym budowlom, rozmawiając z ożywieniem. Później Nutter zoczył ich, jak wchodzili w drzwi domu Treshama i patrzyli ponad murem na drugą stronę ulicy w kierunku rzeki, wskazując różne punkty wzdłuż pobliskiego brzegu, co sprawiało wrażenie, jak. osądził Nutter, jak gdyby obaj panowie omawiali jakieś szczegółowe plany zmian i ulepszeń. Sturk wyciągnął notatnik i ołówek, a wówczas Dangerfield wziął również ołówek i na odwrocie jakiegoś listu robił zapiski z tego, co Sturk mu czytał; Sturk zdawał się być ożywiony i podniecony, natomiast Dangerfield marszczył brwi i kiwał głową z przejęciem. Diruit, aedificat, mutat quadrata rotundis przed samym jego nosem — jego, którego nikt nie prosił o radę! Była to bezczelność, której Nutter nie mógł strawić; rozmyślne lekceważenie, coś jak publiczne usu-
Gdy błysk okularów pana Dangerfielda przeniknął przez tłum ku postaci doktora Sturka, który prócz muzyki myślał jeszcze o wielu innych rzeczach, nasz wędkarz podszedł do owego wszechstronnego geniusza i zagadnął go. Pani Sturk poczuła, że ramię doktora, na którym się wspierała, przez chwilę drżało lekko — co jej zdaniem było oznaką, jak to nazywała, „zrywu" w tej twardej, umięśnionej kończynie — i usłyszała głos Dangerfielda ponad jego ramieniem. Wkrótce lekarz i wielki wezyr pogrążyli się w rozmowie; Sturk rozpogodził się i ożywił, przybrał ważną minę, mowa jego stała się potoczysta i przejmująca, a spojrzenie bystre. Pozostawiając żonę jej własnej przemyślności, w towarzystwie panny służebnej i dzieci, przeszedł na drugą stronę ulicy, gdzie Nutter, spoglądający ponuro i w milczeniu, ujrzał tych gentlemenów, jak wskazywali palcem i laską domostwa Dicka Fishera i Toma Treshama oraz dom „Pod Łososiem", przy czym pilnie przyglądali się owym budowlom, rozmawiając z ożywieniem. Później Nutter zoczył ich, jak wchodzili w drzwi domu Treshama i patrzyli ponad murem na drugą stronę ulicy w kierunku rzeki, wskazując różne punkty wzdłuż pobliskiego brzegu, co sprawiało wrażenie, jak. osądził Nutter, jak gdyby obaj panowie omawiali jakieś szczegółowe plany zmian i ulepszeń. Sturk wyciągnął notatnik i ołówek, a wówczas Dangerfield wziął również ołówek i na odwrocie jakiegoś listu robił zapiski z tego, co Sturk mu czytał; Sturk zdawał się być ożywiony i podniecony, natomiast Dangerfield marszczył brwi i kiwał głową z przejęciem. Diruit, aedificat, mutat quadrata rotundis przed samym jego nosem — jego, którego nikt nie prosił o radę! Była to bezczelność, której Nutter nie mógł strawić; rozmyślne lekceważenie, coś jak publiczne usu-
www.dragbike.pl
