Dom przy cmentarzu, T.I cz. 3 (Le Fanu Joseph Sheridan)
Strona 37
— No cóż, droga pani, i cóż w tym złego, skoro wszystko już załatwione? — odezwał się Toole.
— Och, doktorze, uległam niewybaczalnej słabości, coś mnie naszło, by napisać do niej dwa listy w tej sprawie, a ona wyda je drukiem i wystawi mnie na pośmiewisko, jeśli nie... — tu utonęła w powodzi łez, chowając tłustą twarz w oparciu krzesła.
— Jeśli nie da jej pani pieniędzy, jak sądzę — powiedział Toole. — Oto co niezmiennie "wynika z "wchodzenia w poufałe stosunki z czarownicami i cygankami! I cóż zamierza pani uczynić?
— Nie wiem. A cóż mogę zrobić? Ona ma tych piąć funtów, które pożyczyłam od mego brata, lecz on nie może pożyczyć mi więcej; ja zaś nie mogę powiedzieć mu, co z nimi zrobiłam; ma ona też trzy funty i 10 szylingów, które uzyskałam za mój najlepszy wachlarz i za ten elegancki soiclainet, wie pan — kupiłam go u Knoxa (i Achesona) w „Królowej Indyjskiej" przy Dame Street. — 'Biedna pacjentka podniosła błagalnie na doktora małe i załzawione niebieskie oczka, a jej dobroduszna stara twarz drżała cała z wielkiego zmartwienia.
— Mag nic o tym wszystkim nie wie? — spytał Toole.
— Och, nie. Za nic w świecie! — szepnęła matrona w wielkim przerażeniu. — Tss! Cicho! Czy to ona nadchodzi?
— Nie, jest tam, po drugiej stronie' ulicy, rozmawia z panią Nutter. Niech mnie pani posłucha: poradzę sobie z ową damą, panią Mary — jak ona się nazywa? — Matchwell. Dostanę ją w swe ręce. A teraz — szeptem.
Tak oto Toole wszedł w szczegóły i nazbyt gorliwie uknuł mały spisek postanawiając, że pani Mac zawiadomi go o wyznaczonym przez M. M. dniu jej następnej wizyty mającej na celu szantaż; doktor miał trzymać się przez cały czas w pobliżu. Po przybyciu M. M. poczciwa pani Mac miała po prostu posłać do niego po „pigułki miętowe"; na ów znak przebiegły Toole miał przybyć we własnej osobie na miejsce i ukryć się za gobelinem w sypialni, dokąd dla większego odosobnienia i zachowania tajemnicy pani Mac miała zaprowadzić tę groźną Mary Matchwell; tym sposobem sprytny doktor miał ją podsłuchać i przyłapać na gorącym uczynku, a następnie zastraszyć do tego stopnia, że