Dom przy cmentarzu, T.I cz. 3 (Le Fanu Joseph Sheridan)
Strona 49
Devereux zajrzał do dużego pokoju na prawo od sieni, gdzie piękna i smutna młoda matka Lilias uśmiechała się z portretu wiszącego na ścianie. Podobna do niej — ujrzał też kwiaty w wysmukłych wazonach — i otwarty klawikord z nutami utworu, który zapewne będzie grała dzisiejszego wieczora, jak zwykle. Stał w drzwiach rozglądając się po pokoju, w butach z ostrogami, jak wspomniałem, z trój graniastym kapeluszem przyciśniętym do piersi, pogrążony w zamyśleniu. Starej Sally niełatwo było zgadnąć, o czym rozmyślał, gdyż ilekroć był smutny, uśmiechał się, choć z goryczą, a gdy cierpiał, miał zwyczaj żartować.
W tym czasie Lilias Walsingham szła główną ulicą miasteczka ku „Królewskiemu Domowi" i zatrzymała się, by powiedzieć dobre słowo starej Jenny Creswell; wtedy to zrównała się z nią łagodna pani Sturk, idąca ze swą małą menażerią na przechadzkę do parku.
— Och! droga panno Walsingham, czy słyszała pani nowiny? — zawołała — kapitan Devereux pojechał do Anglii
i przypuszczam, że go tu więcej nie ujrzymy.
Lilias poczuła, że blednie, lecz uśmiechając się pogłaskała jedno z dzieci po główce i zadała mu jakieś niemądre pytanie.
— Ale czemu pani nie słucha, droga panno Lilias? Wydaje mi się, że pani nie słyszy tego, co mówię.
— Ależ owszem, słyszę; kiedy wyjechał? — zapytała w miarę obojętnym tonem.
— Przed półgodziną mniej więcej — jak sądziła pani Sturk. Wymieniwszy jeszcze kilka słów pożegnały się, po czym poczciwa dama zawróciła i wraz ze swym przychówkiem udała się na dalszą przechadzkę parkową ścieżką, a Lily poszła złożyć wizytę pani pułkownikowej Strafford, odczuwając cały czas ostre i bolesne ukłucia gniewu i rozczarowania.
„Pomyśleć, że mógł wyjechać nie pożegnawszy się z moim ojcem!"
A gdy doszła do drzwi sieni „Królewskiego Domu", zapomniała na chwilę, po co przyszła, i odczuła ulgę, dowiedziawszy się, że pani Strafford jest w mieście. Z Chapelizod do Island Bridge prowadziła wówczas wzdłuż brzegu rzeki wąska ścieżka, nie wiem, czy istnieje ona nadal; taka po