Dom przy cmentarzu, T.I cz. 3 (Le Fanu Joseph Sheridan)
Strona 53
nem, że nikt by się nie domyślił, jak dziwnie się czuła w tej chwili.
— Tak, naprawdę wyjeżdżam — odparł zmienionym głosem — za wzgórza, daleko stąd; a więc, sądzę, że pani pierwsza powie staremu przyjacielowi „szczęść Boże"!
— Życzę tego, naprawdę.
— A następnie uściśniemy sobie dłonie, panno Lily, jak za dawnych czasów.
Wysunęła się ku niemu mała, otwarta rączka; spojrzał z chmurnym uśmiechem na tę rękę leżącą w jego muskularnej, lecz szczupłej dłoni, a Lily uśmiechając się rzekła:
— Do widzenia.
Bała się, aby nie powiedział zbyt wiele, czegoś, na co nie znalazłaby odpowiedzi.
— Wydaje mi się, że mam bardzo wiele do powiedzenia.
— A ja mam bardzo wiele do przeczytania, widzi pan — mówiąc to poruszyła kartkami listu panny Wardle, który trzymała otwarty w ręku. Uśmiechnęła się najsłabszym w świecie uśmiechem udanej wesołości, pokrywającej jej duchową rozterkę.
— Bardzo wiele — powiedział.
— I żegnaj raz jeszcze — rzekła Lilias.
— Żegnaj, droga panno Lily!
Później rzucił na nią tylko swe dawne dziwne spojrzenie i odszedł, a ona spuściła oczy na list. Poszedł rozległą łąką, gdzie ścieżka zakręca za kępę topoli i znika. Gdy dotarł tam, obejrzał się przez ramię, może było to ostatnie spojrzenie owego urodziwego przedziwnego człowieka, z którym spędziła tyle uroczych chwil i który bywał tak nieuprzejmy dla innych, będąc tak miły dla niej. A była pewna, że mogłaby uczynić z niego wszystko — bohatera lub półboga! Wiedziała, że jedno spojrzenie mogłoby przywołać go na powrót — na powrót, być może, do jej stóp; lecz nie mogła dać mu tego małego znaku. Stała udając, że czyta list, i nie widząc ani jednego słowa. „Nic jej nie obchodzę, ale... ale nie ma drugiej takiej jak ona. Nie; nic jej nie obchodzę" myślał, ona zaś pozwoliła mu tak myśleć; lecz serce podeszło jej do gardła i chciała krzyknąć: „Wróć, moja jedyna miłości, mój ukochany, zginę bez ciebie!" Lecz nie podniosła głowy. Czytała dalej, powoli, list starej panny Wardle — znowu i znowu — tych samych pół tuzina lini-