Dom przy cmentarzu, T.I cz. 3 (Le Fanu Joseph Sheridan)
Strona 72
dzenia się. Mógłby pożyczyć dwieście funtów nazajutrz po powołaniu go na to stanowisko; musi też uczynić wysiłek i rozszerzyć swą praktykę lekarską. Śmieszne, żeby ten hultaj mały Toole zabierał mu najlepsze rodziny w okolicy i stał na drodze takiego człowieka jak on, a Nutter również. Cóż, Lord Castlemallard wiedział tak samo dobrze jak on, że Nutter nie był odpowiednim człowiekiem do zarządzania jego majątkiem, a on nim był. Prócz tego Nutter nie miał dzieci ani nikogo, a on miał siedmioro! i liczył je w pamięci stękając w duchu. „Co się z nimi stanie?" Nutter zacznie go bezlitośnie gnębić o czynsz dzierżawny, a Dangerfield, jeśli nawet chciałby to uczynić (do diabła, nie wierzył nikomu), nie mógłby go powstrzymać. Lord Castlemallard zaś, ten rozpustny samolub, siedział w Paryżu pozostawiwszy swe sprawy w rękach tego zawziętego starego partacza, który użyje wszelkich środków, aby go doprowadzić do ruiny.
Potem Sturk począł rozważać możliwość pożyczenia stu funtów od generała — jak to już czynił pięćdziesiąt razy co dzień i co noc, zawsze z tym samym wynikiem. „Nie, niech go diabli, on jest tak słaby jak dziecko — rządy spódnicy — nic nie zrobi bez pozwolenia swej siostry, a ona mnie nienawidzi jak zarazy; może dobrze byłoby poprosić lorda Castlemallarda — jeszcze jest czas — aby mi dał miesiąc lub dwa na zapłacenie czynszu, lecz jeśli staremu łajdakowi choć przez myśl przemknie, że jestem winien dwa pensy, mogę czekać do sądnego dnia na stanowisko zarządcy, a poza tym zaiste — nie sądzę, by on chciał się wtrącać".
A wtedy zegar na dole wybił trzecią godzinę i Sturk westchnął czując wdzięczność, że tyle godzin nocy już minęło, a jednak bojąc się ranka.
Ponownie roztrząsać począł w myśli swoje możliwości i zastanawiać się, kto najprawdopodobniej mógłby mu udzielić na miesiąc lub na dwa miesiące kredytu. Stary Dyle — „Ba! on jest z kamienia, nie dałby mi nawet godziny. Lub Carny, niech go diabli wezmą! Chyba że Lucas go wzruszy. Ale nie, Lucas to łobuz, samolubne bydlę, zawdzięcza mi swe stanowisko, lecz nie przypuszczam, aby kiwnął palcem dla uratowania mnie od zguby. Lub Nutter — Nutter, doprawdy — czemu ten diabeł czekał pół roku, aby przy pierw-
Potem Sturk począł rozważać możliwość pożyczenia stu funtów od generała — jak to już czynił pięćdziesiąt razy co dzień i co noc, zawsze z tym samym wynikiem. „Nie, niech go diabli, on jest tak słaby jak dziecko — rządy spódnicy — nic nie zrobi bez pozwolenia swej siostry, a ona mnie nienawidzi jak zarazy; może dobrze byłoby poprosić lorda Castlemallarda — jeszcze jest czas — aby mi dał miesiąc lub dwa na zapłacenie czynszu, lecz jeśli staremu łajdakowi choć przez myśl przemknie, że jestem winien dwa pensy, mogę czekać do sądnego dnia na stanowisko zarządcy, a poza tym zaiste — nie sądzę, by on chciał się wtrącać".
A wtedy zegar na dole wybił trzecią godzinę i Sturk westchnął czując wdzięczność, że tyle godzin nocy już minęło, a jednak bojąc się ranka.
Ponownie roztrząsać począł w myśli swoje możliwości i zastanawiać się, kto najprawdopodobniej mógłby mu udzielić na miesiąc lub na dwa miesiące kredytu. Stary Dyle — „Ba! on jest z kamienia, nie dałby mi nawet godziny. Lub Carny, niech go diabli wezmą! Chyba że Lucas go wzruszy. Ale nie, Lucas to łobuz, samolubne bydlę, zawdzięcza mi swe stanowisko, lecz nie przypuszczam, aby kiwnął palcem dla uratowania mnie od zguby. Lub Nutter — Nutter, doprawdy — czemu ten diabeł czekał pół roku, aby przy pierw-
www.dragbike.pl
